Domowe sposoby na piękne nogi.

Kto we wrześniu myśli o pielęgnacji nóg? Można by pomysleć, że czas schować krótkie szorty i wskoczyć w rajstopy, jednak jak to mówią: formę buduje sie na lata, a nie na lato.


W gabinecie kosmetycznym nie ma tzw. sezonu na zabiegi modelujące sylwetkę. Kobiety dbają o siebie przez okrągły rok i coraz częsciej padają pytania "Jak mogę w domu zadbać o piękne nogi?"





To nie jest typowy blog o cellulicie. To jest blog o tym, w jaki sposób zadbać o tę część ciała, która nas nie tylko nosi na codzień, ale również kojarzy się z jednym z najwiekszych atrybutów kobiety.


HOLISTYCZNIE.


Poprzez dbanie o odpowiednią cyrkulację, przez terapie antycellulitowe, skończywszy na błyszczącej, napiętej skórze, bez problemów z wrastającymi włoskami po depilacji. Zapewnie większość z Was ma swoje sprawdzone sposoby, ale myślę, że dowiecie się paru nowych rzeczy :)


W pielęgnacji domowej nie ma szybkich rozwiązań. Względnie szybkie rozwiązania znajdują się jedynie w gabinecie kosmetycznym, gdzie jesteśmy w stanie za pomocą kilku sesji Dermomasażu znacząco wymodelować sylwetkę, ale tak naprawdę pełen sukces w większości zależy od tego, w jaki sposób będziecie dbać o siebie w domu.


Pamiętajcie, ze nie ma nic lepszego niż połączenie przyjemnego z pożytecznym i zaplanowanie sobie cotygodniowych rytuałów pielegnacyjnych, które i tak mimochodem stosujecie.


No to lecimy!!



Kobieta świadoma wie, że każdy etap pielęgnacji zaczyna się OD WEWNĄTRZ. Dlatego też walkę o piękne, jędrne i pozbawione cellulitu nogi zaczniemy od pożywienia.


Cellulit można zwalczyć jedząc dużo błonnika i pełnoziarnistych produktów, a także owoców i warzyw, ponieważ przyczyniają się one do usuwania toksyn z organizmu, a tym samym zapobiegają grudkowości skóry. Do antycellulitowych produktów zaliczamy także szparagi, brokuły, tłuste ryby oraz egzotyczne owoce.





Woda - Wszędzie ta woda, w kólko o tym trabią. Dlaczego powinnismy pić wodę, skoro za efekt napuchniętych nóg odpowiada zatrzymanie wody w tkance podskórnej? Jaka w tym logika?


Logika w tym taka, że mechanizm gromadzenia wody zaczyna się wtedy, kiedy organizm „odkryje”, że wody  mu brakuje – czyli jest w deficycie. Wówczas zaczyna gromadzić i zatrzymywać tyle wody ile to możliwe, aby zapewnić sobie prawidłowe funkcjonowanie. Pamiętajmy, że nasz organizm jest nastawiony na przeżycie, dlatego  gromadzi jej zapas, tak aby wody nie zabrakło mu na podstawowe procesy. Efekt? Uczucie cięzkich nóg i ogólnego napuchnięcia ( jakże znienawidzonego przeze mnie! )




Które naturalne zioła i suplementy pomagają w eliminacji obrzęków?


Pokrzywa - Likwiduje obrzęki nóg, stóp, twarzy, powiek i ogólną ociężałość poprzez usuwanie z organizmu nagromadzonych złogów wody. Pomaga w odchudzaniu – dzięki zawartości KWASU CHLOROGENOWEGO, który bardzo skutecznie pobudza spalanie tkanki tłuszczowej w organizmie i zapobiega jej tworzeniu. Herbata z pokrzywy jest przepyszna, ja nie wiem dlaczego odnajduję w niej delikatną nutę mięty, co bardzo mi pasuje i popijam ją przy każdej nadarzającej się okazji - na przykład przy okazji pisania dla was bloga :)



Odkryciem roku było dla mnie działanie octu jabłkowego na nogi. Od jakiegoś czasu, moją poranną rutynę rozpoczynam wypiciem Beauty Shot'a z octem jabłkowym. Jeszcze trochę i przetestuje juz wszystkie rodzaje octów z Mojej Farmy Urody! Głównym powodem, dla którego zaczęłam pić ocet jabłkowy była chęć pozbycia się nagromadzonej wody z organizmu i wzmocnienie odporności. Ocet  jest fenomenalnym „naturalnym suplementem”, źródłem ponad 20 związków mineralnych i pierwiastków śladowych oraz kwasów: octowego, mlekowego, cytrynowego i propionowego, enzymów i aminokwasów. Ocet zawiera miedź, magnez, siarkę, krzem, witaminy A, B1, B2, B6, C, E, P oraz beta-karoten.





Dodatkowo zawartość bioflawonoidów fantastycznie wpływa na piękne nogi.

I wiecie co , to ostatnie dało się zauważyć. Muszę Wam przyznać, że zaczynając pijąc ocet nie myślałam szczegolnie o efektach. Wrzuciłam to na automat i nawet nie zauwazyłam kiedy zaczęłam drugą butelkę. W pewnym momencie, po ok. 3 tygodniach picia zauważyłam, że coś się zmieniło. Mimochodem jestem zobowiązana wspomnieć, że moją ulubioną formą ruchu jest bieganie i tak naprawdę biaganie najlepiej radzi sobie z utrzymaniem mojej skłonnej do szybkiego tycia sylwetki.


W momencie kiedy do głosu dochodzi moje lenistwo i przerwa w bieganiu przedłuza się o trzy tygodnie, natychmiast widzę to po napuchniętych nogach. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy po trzytygodniowej przerwie w bieganiu, nie tylko nie przytyłam, ale również zauwazyłam,że moje nogi wyglądają lepiej niż kiedykolwiek! Nie mam złudzeń, nic za darmo się nie dzieje i myśle sobie "O co tu chodzi??" Nie żebym narzekała, ale zaczełam się zastanawiać co się za tym kryje i tak naprawdę JEDYNĄ zmianę jaką wprowadziłam i której się naprawdę trzymałam było picie octu jabłkowego. Dopiero poźniej doczytałam, że ocet jabłkowy wpływa na piękne nogi. Ja już to wiem, sprawdziłam to na sobie zupełnie mimochodem.


Także zamiast syntetycznej tabletki z witaminami możesz każdego dnia  wypić łyżeczkę naturalnego i ekologicznego  octu ziołowego ,  pełnego witamin i związków mineralnych. Ocet zadba również o Twoją figurę, ponieważ reguluje metabolizm oraz hamuje łaknienie. Idealnie dopasowana dawka to maksymalnie dwie łyżeczki w ciągu dnia.



Kolejnym cudem prosto z łąk jest Kocanka piaskowa. Kiedy pierwszy raz zetknelysmy się z kocanką pomyślałyśmy "Co to jest i z czym to się je?". Okazuje się, że jest genialna!

Ma działanie moczopędne co na początku nie jest miłe, ale intensywnie pozbywa się opuchlizny z nóg. Doskonała dla kobiet, które spędzają dużo czasu na nogach.





Dodatkowo stosowana zewnętrznie wspaniale wpływa na naczynka. Można ją stosować jako hydrolat do przemywania twarzy bądź stworzyć z niej olej do wcierania na nogi. Przygotowane z niej produkty wspomagają również usuwanie blizn po trądziku.


Ogólnie stosowana do picia jest bardzo polecana jako wspomaganie leczenia trądziku, ponieważ detoksykuje wątrobę oraz oczyszcza organizm z toksyn. Działa przeciwzapalnie, antyseptycznie, rozkurczowo. Ot! Taka kocanka!


Powoli przechodzimy do pięlęgnacji zewnętrznej i rytuałów upiększających.


Zacznijmy od łazienki.


Nic tak nie pomaga na cellulit i napięcie skóry, jak...relaksujący masaż. Posłuży nam do tego szczotka z naturalnego włosia agawy i drewna bukowego. Ten pielęgnacyjny zabieg zwany "szczotkowaniem na sucho" ma za zadanie pobudzić krążenie oraz dotlenić organizm zaledwie w 5 minut. Szczotkowanie na sucho stymuluje układ odpornościowy i limfatyczny  (poprawia krążenie krwi).  Z upływem czasu nasz metabolizm spowalnia. Pojawia się opuchlizna, zastoje wody czy ociężałość kończyn. Jest to efekt złej pracy układu limfatycznego. Szczotkowanie pomaga zniwelować te przypadłości. 




Efekty, jakie przynosi ta naturalna metoda są widoczne już po tygodniu jej regularnego stosowania. Cellulit powoli zacznie się zmniejszać, a skóra w jego miejscu stanie się napięta i ujędrniona. Wystarczy, że każdego dnia przed kąpielą poświęcisz kilka minut na masaż ciała kolistymi ruchami, prowadząc szczotkę od góry do dołu, ze szczególnym uwzględnieniem ud, pośladków i brzucha.


Masaż wykonujemy zawsze ruchem od dołu ku górze, w kierunku serca, zaczynając od stóp, a kończąc na dekolcie. Wykonywane ruchy powinny być delikatne, nie dociskamy szczotki, prowadzimy ją po ciele w sposób delikatny, spokojny (po kilku użyciach dostosujemy nacisk do swojego ciała). Na brzuchu robimy okrężne ruchy (zgodnie z ruchem wskazówek zegara).


Pierwsze próby szczotkowania mogą być nieprzyjemne, jednak nie warto się zniechęcać. Po 2-3 dniach skóra przyzwyczai się, a szczotkowanie stanie się przyjemne i relaksujące. Po ok 1-2 tygodniach zauważycie pierwsze efekty - jędrną, gładką i napiętą skórę.


WERSJA DLA WRAZLIWYCH SKÓR:

Generalnie szczotkowanie na sucho zalecane jest przed kapielą, aczkolwiek odkryłam, że bardzo fajnie sie sprawdza szczotkowanie PO kąpieli i PO WYPEELINGOWANIU skóry peeligiem cukrowo-solnym, który pozostawia na skórze delikatne nawilżenie. Szczotka stawia mniejszy opór i tarcie jest trochę mniejsze. Idealne rozwiązanie dla osób z wrażliwą skórą lub na delikatniejsze dni.




Czas na kąpiel.


Mam złą i dobrą wiadomość. Zła jest taka,że zasadniczo regularny, lodowaty prysznic stosowany na partie ciała borykające się z tym problemem, zahamowuje postępowanie cellulitu oraz korzystnie wpływa na jego redukcję. Niska temperatura wody połączona z jej wysokim ciśnieniem polepsza krążenie krwi, stymulując komórki tłuszczowe do spalania. Za to naprzemienne, zimne i ciepłe strumienie powodują ich zwiększoną pracę - tkanka tłuszczu na zmianę obkurcza i powiększa swoją objętość, pracując na najwyższych obrotach.


A dobra wiadomość jest taka,że to właśnie kępiele z dodatkiem soli morskich lub jodowo - bromowych są silnym sprzymierzeńcem w walce z Cellilitem. Osobiście polecam sól morską od Nacomi, oraz sól jodowo - bromową z kolagenem od Mokosh.





Sole morskie są rzeczywiście najbardziej znanymi solami do kąpieli, natomiast zagadkę stanowią sole jodowo - bromowe.


Sól jodowo-bromowa z koncentratem kolagenu od Mokosh działa regenerująco i wygładzająco na skórę. Poprawia jej nawilżenie i elastyczność. Kolagen zawarty w soli przeciwdziała procesom starzenia się i regeneruje po wysiłku fizycznym. Sól kolagenowa z powodzeniem wykorzystywana jest w terapii cellulitu.

  • Redukuje cellulit

  • Nawilża, odżywia, wygładza i regeneruje skórę

  • Regeneruje po wysiłku fizycznym

  • Łagodzi napięcia nerwowe i stres

  • Zmniejsza obrzęki limfatyczne

  • Przyspiesza wydalanie toksyn

  • Zapobiega i wspomaga leczenie chorób dróg oddechowych i zatok, chorób reumatycznych,

  • AZS oraz łuszczycy



Jak połączyć kąpielową terapię w soli z zimnym prysznicem?


Moja rada jest taka:


Weź ciepłą (nie gorącą!!) kąpiel, a przy wychodzeniu z wanny zastosuj zimny prysznic na nogi ... Dla odważnych, ale wow! warto się przełamać.




Mamy za sobą już tę mokrą robotę, a teraz czas na porządne wymasowanie.


Ciężko jest sobie samemu dogłebnie wymasować łydki, uda i pośladki, ale na pomoc przychodzi nam BAŃKA CHIŃSKA. Na rynku dostępne są fantastyczne silikonowe bańki, które po przyłożeniu do skóry i naciśnięciu w celu zassania, idealnie wciągają tkankę w celu dogłebnego masażu. Tego typu masaż jest dość bolesny. Nie będę czarować. W zależności od tego jak mocno naciśniecie, tym głębszy będzie masaż. Jeśli mądrze zaczniecie, tworząc delikatne zassanie, skóra się przyzwyczai, a Wy doczekacie się boskich efektów.


Smarujemy skórę oliwką do masażu.


Zacznij od usuwania cellulitu na udach - przyssij bańkę nad kolanem i wolno przesuwaj ją ku pachwinie ruchem linearnym: z dołu w górę, w linii prostej, przesuwając się w kierunku zewnętrznej strony nogi. Jeśli na mięśniach ud pojawi się przekrwienie, oznacza to, że bańka rzeczywiście prawidłowo została przystawiona. Jeśli bańka się odklei, zassij ją na nowo. Jeśli na skórze pojawią się siniaki, zmniejsz stopień zassania bańki.


Siła ssąca i mechaniczne przepychanie bańki sprawia, że zabieg poprawia: mikrokrążenie krwi w skórze, rozbija tkankę tłuszczową, wygładza oraz ujędrnia skórę.


Masaż każdej partii ciała powinien trwać od 15 do 30 minut. Dla uzyskania pożądanych efektów, należy go wykonywać w odstępach 2-3 dniowych. Aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty, warto przeprowadzić serię 10-12 zabiegów.


Ostatni z etapów pielęgnacyjnych jest dla osób, które naprawdę poważnie traktują pielęgnację nóg, a także mają na to chwilę czasu.


Body wrapping, czyli maska na nogi z błota z Morza Martwego by Mokosh, dodatkowo owinieta folią dla efektu termicznego.






Błoto z Morza Martwego stosuje się powszechnie w zabiegach wyszczuplających i antycellulitowych, ponieważ przyspiesza metabolizm komórkowy i działa detoksykująco. Unikalny skład błota sprawia, że skóra jest dobrze nawilżona, wzrasta jej napięcie i elastyczność, polepsza się kondycja włókien elastyny i kolagenu. Pierwiastki zawarte w błocie wspomagają terapię trądziku – oczyszczają skórę, absorbują nadmiar sebum, zwężają pory i łagodzą podrażnienia. Błoto z Morza Martwego jest pomocne w terapii łuszczycy, AZS i chorób reumatycznych.


Maska ciało: błoto mieszamy z wodą do uzyskania gęstej zawiesiny / pasty. Do przygotowywania masek z błota nie powinno się używać metalowych akcesoriów.

Aplikujemy maskę na wybraną część, np łydki, uda i pośladki i owijamy sobie nogi przeźroczystą folią spożywczą ( biodegradowalną!). W ten sposób uzyskujemy efekt termiczny, który zwiększa wchłanialność składników aktywnych z maski wgłąb skóry. Po ok. 20 minutach ściągamy folię i zmywamy maskę mokrym ręcznikiem lub pod strumieniem wody.


Na zakończenie pamietajcie o nawilżeniu skóry masłem, balsamem lub olejami. Doskonale sprawdza się masło shea, lub kosmetyki z zawartością kawy, jak masło kawowe od Mydło Stacji.





Tak wiem... Dość dużo zachodu jak na nogi, ale pamiętajcie, że to tylko propozycje. Wymienione elementy można łaczyć, ale tez można je wykonywać osobno w wybrane dni w tygodniu.


Osobiście uważam , ze szczotkowanie na sucho i bańkę chińską spokojnie można wykonywać 3 razy w tygodniu. To juz bedzie sukces.


Kapiel i body wrappping 1-2 razy w tygodniu.





Na zachętę zapraszamy do skorzystania z 10% rabatu z kodem Pieknenogi10 na kosmetyki wymienione w artykule. Znajdziecie je w na naszej stronie www.swiadomaznatury.co.uk w zakładce Oferta Tygodnia.


Ściskamy Was cieplutko!


Świadoma z Natury






41 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie